Ślub | Futra | Skóry | Buty | Uroda |
WEDDING | FURS | LEATHER | SHOES | BEAUTY |
Moda.com.pl - Portal Polskiej Mody | Bielizna | Dżins | Textil | Sklep | Akademia
| UNDERWEAR | JEANS | MEMBERS | KSIĄŻKI | KURSY
uroda.moda.com.pl Wiadomości | Zdrowie | Face | Skin line | Hair | Parfumes | Ludzie branży

Mistrz Antoine

vel Antek Cierplikowski

5 lipca, w 30. rocznicę śmierci wielkiego Antoine – fryzjera wszechczasów, w warszawskiej Królikarni otwarto wystawę poświęconą jego twórczości.
Wystawę można było oglądać do 23 sierpnia.
Znalazły się na niej liczne zdjęcia, biżuteria i stroje autorstwa Antoine, akcesoria fryzjerskie, których używał w swojej pracy. Antoine to tak naprawdę Antoni Cierplikowski, który przyszedł na świat w prostej, chłopskiej rodzinie w Wigilię 1884 roku w Sieradzu.
Jego matka od początku była przekonana, ze jej syn zostanie kimś niezwykłym – artystą. Jako dziecko fascynowały go muzyka i kwiaty w kościele, tworzył bukiety i kokardy z resztek tkanin, czesał młodszą siostrę używając miodu, by włosy utrzymywały nadany im kształt (wiele lat później wymyśli lakier do włosów). Pierwszym przystankiem w karierze Antka była Łódź, gdzie przyjechał do wuja Piotra Lewandowskiego uczyć się zawodu fryzjera. Wuj odwiedzał klientki w domu, co wówczas czynili wszyscy fryzjerzy. Antoine, będąc już w Paryżu, wymyślił, że to klientki będą przychodzić do niego – otworzył więc pierwszy salon, który później rozrósł się w prawdziwą sieć: 121 salonów znajdowało się w samych Stanach Zjednoczonych, a oprócz tego między innymi w Londynie, Mediolanie, Tokio, Cannes oraz krótko, przed wojną, w Warszawie, przy ulicy Mazowieckiej. Droga do Paryża wiodła jednak przez Łódź: w okresie łódzkim rozwijał swoje umiejętności – raz zastąpił pijanego wuja i zachwycił wykonaną fryzurą żonę łódzkiego przemysłowca, innym razem młoda, francuska aktorka przebywająca w Łodzi, podziwiając jego kunszt, wykrzyknęła, że natychmiast powinien przenieść się do Paryża. I tak właśnie uczynił – z kiepską znajomością francuskiego i kilkoma frankami w kieszeni wyruszył do stolicy mody, która wkrótce dzięki niemu miała stać się również stolicą fryzjerstwa – fryzjerstwa nowego, na zupełnie innym poziomie. Po początkowych niepowodzeniach, udało mu się znaleźć posadę w znanym zakładzie perukarskim.

Moda. Mistrz Antoine. vel Antek CierplikowskiModa. Mistrz Antoine. vel Antek CierplikowskiModa. Mistrz Antoine. vel Antek CierplikowskiModa. Mistrz Antoine. vel Antek CierplikowskiModa. Mistrz Antoine. vel Antek CierplikowskiModa. Mistrz Antoine. vel Antek Cierplikowski
W 1909 roku stało się wreszcie to, na co czekał. Prawie 40-letnia aktorka
Eva Lavalliére otrzymała propozycję zagrania w jednej ze sztuk teatralnych podlotka. Jak zamienić dojrzałą kobietę w nastolatkę?
Antoine obciął jej włosy na krótko, zostawiając krótką grzywkę –
na tzw. Joannę d’Arc, lub inaczej „na pazia”. Później ta fryzura została
określona „a la garçonne” (dosł. jak chłopczyca) – i tak w prostych
modelach projektowanych przez Coco Chanel i w krótkich fryzurach
od Antoine narodził się styl określany w historii mody mianem
nowoczesnego. Ale Antoine wyprzedził modę lat 20. o dobrą dekadę.
Sukces był ogromny – aktorka wyglądała jak własna córka, nic dziwnego,
że wiele kobiet pragnęło ją naśladować i natychmiast pobiegło zapisać się
do salonu (nie było już mowy o żadnym Antku, a nawet Antonim,
jedynie o wielkim mistrzu „Antoine”). Wcześniej, w 1904 roku Cierplikowski również zasłynął „skandalizującą” fryzurą: Lilly de Moure, partnerka księcia
Ligny, wybierała się w jego towarzystwie do kasyna, jednak jej kreacja
nie była kompletna – kapelusz pechowo zaginął w drodze (a był to czas,
kiedy bez kapelusza pokazywały się tylko służące, robotnice i prostytutki).
Antoine uczesał ją w tak misterny sposób, że włosy zastąpiły kapelusz –
i mimo tego, że nakrycie głowy zostało dostarczone do apartamentu,
sam książę nalegał, by Lilly go nie wkładała. Było to prawdziwe wydarzenie
– osoba z wysokich sfer pokazała się „w towarzystwie” bez kapelusza!
Antoine czesał największe przedwojenne i powojenne gwiazdy,
prezydentowe, księżniczki i królowe, a wśród nich Sarę Bernhardt,
Mata Hari, Eleonorę Duse, Isabelę Duncan, Polę Negri,
Eleonorę Roosvelt, Josephine Baker (która w fryzurze jego autorstwa,
tzw. „pierścionkach” jako pierwsza czarnoskóra kobieta znalazła się
na okładce Vogue’a), Edith Piaf, Gretę Garbo, Joan Crawford,
Marlenę Dietrich, Betty Davies, Brigitte Bardot. Nadzorował koronację
Jerzego VI, gdzie był odpowiedzialny (dosłownie) aż za 400 głów.
Wymyślił lakier i różnokolorowe farby do włosów, także o zupełnie
szalonych kolorach jak błękit, fiolet, czerwień.
Cierplikowski pracował właściwie nieustannie, wprowadził linię
kosmetyków do pielęgnacji i układania włosów sygnowaną własnym nazwiskiem. Namawiał kobiety do częstego mycia włosów, co wówczas uchodziło za zabieg bardzo niezdrowy (obcinanie włosów prowadziło
zaś wprost do anemii). Walczył z takimi przestarzałymi poglądami.
Zdecydował, że to kobiety powinny przychodzić do salonu, a nie odwrotnie
– chociaż przez wieki fryzjerzy karnie biegali do domów swoich klientek.
Salon znalazł się na prestiżowej Rue Cambon, pod numerem piątym –
kilka kamienic dalej znajdowało się mieszkanie i dom mody
Coco Chanel, z którą się przyjaźnił. Salon Antoine nie mógł być jednak
„zwykłym” salonem – został zaprojektowany przez Dunikowskiego
i ozdobiony malowidłami Picassa i Modiglianego, klientki ubierane
były w jedwabne peniuary (prekursorki dzisiejszych pelerynek), panie
suszyły głowy pod elektrycznymi suszarkami (absolutna nowość!).
Jego dom był równie ekscentryczny jak na tamtejsze czasy, zresztą i dziś,
kiedy patrzymy na zdjęcia – sprawia wrażenie zupełnie współczesnego. Większość powierzchni była szklana (podobno Antoine cierpiał
na klaustrofobię), a efekt nowoczesności wzmacniały inne symbole epoki postępu, takie jak telefon czy prysznic. W wydawane latach 20. i 30.
było to jedno z najmodniejszych miejsc na mapie towarzyskiego Paryża,
przyjęcia tam przeszły do historii. Jednym z największych dziwactw
Antoniego było sypianie w szklanej trumnie – wierzył, że jest swoistym „odpromiennikiem”.
Chętnie dzielił się z innymi zarówno swoją wiedzą (miał grono uczniów,
w tym Janusza Szymańskiego prowadzącego od wielu lat salon
w Warszawie) i pieniędzmi – wspomagał „młodych, biednych i zdolnych” artystów, przeznaczył znaczną kwotę na odrestaurowanie katedry
św. Eustachego w Paryżu. W uznaniu dla jego zasług, mnisi pozwolili
mu nawet nosić habit, mimo, że był żonaty (z manikurzystką Marią Berthą,
którą nazywał pierwszą i jedyną miłością życia; miał z nią syna,
który zmarł zaraz po narodzeniu). Ubranego w habit Antoniego
(habit projektowała słynna francuska projektantka Madame Grés)
fotografował w trumnie Janusz Szymański.
Można potraktować tę wyjątkową „sesję” jako surrealistyczny żart –
zdjęcia ukazały się w wielu gazetach po śmierci Antoniego,
robiły więc wrażenie niezwykle „rzeczywistych”, mimo, że wykonane
zostały dobrych kilka lat wcześniej.
Bez wątpienia Antoine był prawdziwym artystą – malował, rzeźbił, szczerze przyjaźnił się także z innymi artystami tworzącymi w Paryżu, głównie
z Xawerym Dunikowskim, Kees van Dongenem, Jeanem Cocteau,
a przede wszystkim czesał, co traktował – na równi z innymi sztukami –
jako wyzwanie artystyczne. Klientki starał się „rozszyfrować”,
badał nie tylko ich twarz, ale i duszę, wspominał: „Każda klientka była
dla mnie jak modelka przed malarzem czy rzeźbiarzem.
Studiowałem jej twarz, rejestrowałem jej proporcje, dorzucałem trochę psychologii, poznawałem ją, jej aspiracje, rozmawiając z nią
o jej mężczyźnie”. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jak ważne jest nawiązanie w umiejętny sposób kontaktu z klientką, co przesądziło
o jego wielkim sukcesie: „Aby być fryzjerem, trzeba być artystą,
konferansjerem, psychologiem, filozofem, a nawet czasem i trochę
ojcem swoich klientek”.
Cierplikowski był – jakbyśmy dziś powiedzieli – „fryzjerem-stylistą”.
Był, a konkretyzując, sam taki właśnie zawód wykreował.
Alex Tonio, prezes stowarzyszenia „Le haute coiffure” powiedział
o Cierplikowskim: „Jeśli Antoine nie uczyniłby tej prawdziwej rewolucji
we fryzjerstwie, obcinając i rzeźbiąc kobietom włosy, nigdy nasz zawód
nie miałby takiego wymiaru”. Powstało „haute coiffure” (co dosłownie
oznacza „wysokie fryzjerstwo” i ma kojarzyć się z luksusowym
„haute couture”, czyli „wysokim krawiectwem”).
Sam Cierplikowski doskonale zdawał sobie sprawę ze swej roli
w owej przemianie: „Nic nie mija tak szybko jak moda, nic nie mija
tak szybko jak ładna fryzura. Chciałem zostać rzeźbiarzem.
Kamień jest rzeczą ciężką. Stworzyłem sztukę fryzjerstwa kobiecego,
która nie istniała przede mną i która być może mnie przeżyje”.
Rola Antoine w tym procesie robi tym większe wrażenie, jeśli uzmysłowić
sobie, że wcześniej fryzjer był kimś w rodzaju golibrody i felczera w jednym
– z taką samą wprawą używał brzytwy, co obcęgów do wyrywania zębów. Wiadomo, że i Antoni miał taki epizod – terminował u „cyrulika” jeszcze
w Sieradzu, przed wyjazdem do Łodzi. Droga z tamtego miejsca do Paryża,
w którym Cocteau powiedział o Antoine, że „jest poetą i z pewnością
ten dar pozwolił mu uczynić z fryzjerstwa sztukę prawdziwie artystyczną”,
wydaje się być bardzo daleka i trudna. Jednak nie Paryż, a Hollywood
stało się ukoronowaniem kariery Antoine.
Tak jak Max Factor (nota bene również emigrujący z Łodzi) stał się
pierwszym makijażystą filmowych gwiazd, tak Antoine stał się ich pierwszym fryzjerem. Mimo wszystkich sukcesów, Antoine zdecydował się spędzić
ostatnie lata życia w komunistycznej Polsce.
Zamieszkał w Sieradzu, w rodzinnym domu, lubił uprawiać ogród,
przypatrywać się przyrodzie. Łączyła go przyjaźń z sieradzkim
fryzjerem Czesławem Adamiakiem i miejscowym księdzem.
W dowód uznania Francuzi odznaczyli go Legią Honorową
i przyznali miejsce na cmentarzu Passy, jednak został pochowany
na cmentarzu w Sieradzu.

Moda. Mistrz Antoine. vel Antek CierplikowskiModa. Mistrz Antoine. vel Antek CierplikowskiModa. Mistrz Antoine. vel Antek CierplikowskiModa. Mistrz Antoine. vel Antek Cierplikowski

Małgorzata Szwed-Kasperek
4 stycznia 2007, godz. 14:36

Twoja opinia na ten temat!

Michał Ko : To jest Król Królów fryzjerstwa [
2008-04-06 23:32:08

aneta : wielki mistrz, tajemnicza osobowość, po
2010-02-06 20:21:44

Wypowiedzi są prywatnymi opiniami użytkowników.
Moda.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Moda.com.pl zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii.


Copyright 1998-2010 by moda.com.pl