|
Ślub |
Futra |
Skóry |
Buty |
Uroda |
WEDDING | FURS | LEATHER | SHOES | BEAUTY | |
| Bielizna |
Dżins |
Textil |
Sklep |
Akademia
| UNDERWEAR | JEANS | MEMBERS | KSIĄŻKI | KURSY |
| uroda.moda.com.pl | Wiadomości | Zdrowie | Face | Skin line | Hair | Parfumes | Ludzie branży |
Toma Pecheux
jeden z najbardziej znanych i cenionych makijażystów

Jeden z najbardziej znanych i cenionych makijażystów, który od 2000 roku pracuje dla japońskiej firmy kosmetycznej Shiseido.
Pecheux podczas krótkiego wywiadu opowiada o swoich pierwszych spostrzeżeniach
i refleksjach związanych z Shiseido.
Co oznaczała dla ciebie marka Shiseido zanim zacząłeś współpracę z firmą?
Tom Pecheux: Kiedy zacząłem pracę jako makijażysta pragnąłem używać produktów Shiseido, wśród których była m.in. pierwsza matowa szminka.
Ale nie zarabiałem na tyle dużo abym mógł kupować produkty Shiseido.
Ale teraz mój sen stał się jawą - używam w pracy kosmetyków Shiseido na co dzień.
Kilka twoich projektów dla Shiseido przedstawia tylko parę oczu lub usta na białym tle.
Dlaczego stosujesz taką dekonstrukcję?
T.P: W tym projekcie duże znaczenie ma symbolika czystej kartki, która po odwrotnej stronie zawiera wizerunek wykreowanej na nowo kobiety.
Czy to, że pracujesz dla japońskiej firmy zmieniło twoje podejście do wykonywanego zawodu?
T.P: Oczywiście, moja praca dla Shiseido przypomina sesję zdjęciową dla zagranicznego magazynu, który dopiero poznaję - bo nawet francuski Vogue różni się od angielskiej edycji.
Ograniczające i nudne byłoby tworzenie nie różniących się makijaży, na szczęście pracowałem w wielu krajach, a każdy z nich oznaczał nową wrażliwość, potrzeby i pragnienia.





Co powiesz o abstrakcyjnej linii, która pojawia się w pierwszej i drugiej kampanii reklamowej Shiseido?
T.P.: Linia - znak pędzla - powstała dzięki inspiracji japońską kaligrafią.
Czy wolisz współpracować ze znanymi modelkami?
T.P.: Nie, uważam, że odkrywanie nowych twarzy jest bardziej interesujące.
Mia Hessner-Sovinsky, z którą ostatnio pracuję, ma na przykład zaskakujące oczy - każde z nich jest w innym kolorze - niczym oczy Davida Bowie!
Czy kiedykolwiek powstanie kampania reklamowa Shiseido The Makeup dla mężczyzn?
T.P.: Mężczyźni przede wszystkim powinni być męscy a makijaż sprawia,
że zyskują androgyniczny wygląd.
Wszystko jest w porządku jeżeli chcemy zyskać chłopięcy wygląd modela
na zdjęciu reklamowym.
Ale umalowany mężczyzna w codziennym życiu wygląda śmiesznie.
Mężczyźni mogą stosować kosmetyki pielęgnacyjne i korektory, bo te produkty nie czynią ich mniej męskimi.
Firma Shiseido zatrudniła Mario Testino, z którym pracujesz od 12 lat, aby sfotografował twoje makijaże.
Obydwaj jesteście profesjonalistami, stanowicie prawdziwy "dream team".
Co najbardziej cenisz w sposobie pracy Testino?
T.P.: Mam dar czynienia kobiet jeszcze piękniejszymi, ale on ma bystre oko!
Kieruje przebiegiem castingów i wybiera zawsze właściwe modelki.
Zauważył wiele dziewcząt, które teraz są top modelkami.
Wspominam z przyjemnością dzień kiedy fotografował księżnę Walii Dianę, którą wtedy malowałem.
Według protokołu, mieliśmy zwracać się do niej "Ma'am",
co jest skrótem od "Madam'.
Słówko to przypominało mi raczej wyraz "Mum" (mama), więc starałem się jak najrzadziej go używać.
Ale Mario, który nie zważa na słowa, na koniec powiedział do księżnej:
"Jak może pani oczekiwać, że dobrze ją sfotografuję, jeżeli cały czas muszę zwracać się do pani "Ma'am"?
Na to księżna odpowiedziała - "O.K. Mów do mnie Diana".
W czasie tych zdjęć często się śmialiśmy, a nawet tańczyliśmy.
Księżna była wspaniała!
Jak zdefiniowałbyś swój ideał piękna?
T.P.: Nie odpowiem wprost.
Kanony piękna podlegają nieustannym zmianom.
Ludzie mody są po części odpowiedzialni za kreację zmian w dominującym wizerunku kobiecego piękna, dlatego zawsze muszą być pewni do jakiego rodzaju piękna dążą.
23 września 2002, godz. 00:00
Wypowiedzi są prywatnymi opiniami użytkowników. |